Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lisa See. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lisa See. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 11 października 2009

Eine himmlische Liebe (Miłość Peonii) - Lisa See

Rzadko zdarza mi się niedoczytać. Rzadko poddaję się tej czytelniczej niemocy, która powoduje jakąś blokadę w mojej głowie i we mnie. Rzadko się poddaję - z reguły czytam do końca, bo nawet jeśli coś mi się nie podoba, to chę wiedzieć, dlaczego; jeśli coś mnie złości, wywołuje niesmak czy inne tym podobne - to naprawdę sięgam dna prawdy. Ale tym razem się nie udało...

Prawdę mówiąc spodziewałam się Bóg wie czego - po lekturze "Kwiatu Śniegu i sekretnym wachlarzu", który był moim zdaniem rewelacyjny, "Miłość Peonii" okazała się dla mnie trochę za... płaska. Dostałam tę książkę od mojej przyjaciółki z Niemiec - pomyślałam więc, że problem jest z natury tych językowych. Wypożyczyłam więc polskie wydanie z biblioteki. I NIC... Nie mogę. I wstawiam z powrotem na półkę. W tej chwili nie mam nawet nadzieji, że może kiedyś...


Niemniej cieszę się jednak, że wreszcie zniknie ta książka z mojego stolika nocnego, a jej miejsce zajmie całkiem przyjemny stosik książkowy przygotowany specjalnie na jesienne dni i wieczory.

czwartek, 30 lipca 2009

Kwiat Śniegu i sekretny wachlarz - Lisa See

Chiny to w tej chwili kraj nr 1 na mojej liście marzeń - chciałabym tam kiedyś pojechać, a ochoty na tę wyprawę nabrałam dzięki lekturze "Kwiatu Śniegu i sekretnego wachlarza" Lisy See. Do tej pory nie czytałam jeszcze żadnej powieści z tego rejonu świata, choć muszę przyznać, że książka ta przeleżała na mojej półce już jakiś czas - obawiałam się, że bedzie to coś w rodzaju Memoirs of a Geisha (filmu, który jakiś czas temu obejrzałam).
Na szczęście okazało się, że niewiele mają ze sobą wspólnego poza złym traktowaniem kobiet...

"Kwiat Śniegu i sekrteny wachlarz" to historia przyjaźni dwóch chińskich laotong - dziewczynek, a poźniej kobiet, które pochodziły z rodzin o bardzo zróżnicowanym statusie społecznym; to historia przyjaźni na całe życie, o wzajemnej lojalności i miłości w tym jakże innym od naszego świecie. Autorce udało się w sposób bardzo naturalny i realistyczny oddać wartości zhierarchizowanego społeczeństwa XIX-wiecznych Chin - przywiązanie do tradycji i obrządków, które były ponad wszystko i wszystkimi - np. jak nakazywał obyczaj, matki krępowały swoim 6-letnim córkom stopy ciasnymi bandażami, aby w efekcie kości ich stóp połamały się, a po 2 latach krępowania ich palce spotkały się z piętą, tworząc tak upragnione przez mężczyzn lilie o dłgości 7 cm, na których kobietom trudno było się poruszać i w rzeczywistości spędzały całe swoje życie na piętrach swoich domów, w izbach dla kobiet. Zajmowały się tam szyciem, haftowaniem i tkaniem, a dla umilenia sobie czasu śpiewały sobie lub opowiadały różne historie.
Przyznaję szczerze, że opisy krępowania stóp tych małych dziewczynek, ich cierpienie i ból były dla mnie największym barbarzyństwem, o jakim ostatnio czytałam, i to mnie poruszyło do tego stopnia, że płakałam nad książką jak przysłowiowy bóbr.

Dzięki książce udało mi się poznać życie w dawnych Chinach, dowiedziałam się o wpływie konfucjanizmu na życie Chińczyków, o obyczajach i tradycjach nieznanych nam, wychowanym we współczesnej kulturze Zachodu, o hierarchii nie tylko w chińskim społeczeństwie, ale przede wszystkim w chińskiej rodzinie - pozycję w rodzinie określa kolejność narodzin oraz płeć dziecka, którego w zasadzie do 5 roku życia nie traktuje się poważnie ze względu na wielką umieralność. Natomiast na pozycję społeczną największy wpływ ma pochodzenie oraz zamożność rodziny i piastowane przez jej członków urzędy.

Oprócz wspomnianego już wcześniej krępowania stóp Lisa See przedstawia czytelnikom aranżowanie małżeństw, zawieranie związków przyjaźni laotong albo zaprzysiężonych sióstr. I mimo, że akcja opisanych wydarzeń ma charakter bardzo statyczny, to muszę przyznać, że książka wciąga w swój nurt od pierwszej strony i trzyma czytelnika w napięciu aż do ostatniej. Ja nie mogłam się od niej oderwać, tak ekscytująca była dla mnie ta czytelnicza podróż w nieznane mi dotąd rewiry naszpikowane obco i trochę niewiarygodnie brzmiącymi nazwami - laotong, nu shu, Dni upinania włosów, Święto chwytania chłodnych podmuchów.

Trudno mi oceniać, na ile obraz Chin przedstawiony przez Lisę See jest rzetelny - nie jestem specjalistką w tej dziedzinie, nie mam też możliwości porównania z innymi źródłami -informacje pozostałe mi ze szkolnych lekcji historii czy geografii, jak również z gazet czy telewizji, na temat życia w Chinach określiłabym jako bardzo "śladowe". Ale dla mnie, jako laika, "Kwiat Śnegu i sekretny wachlarz" to bardzo interesująca chińska lekcja historyczno - obyczajowa:-))


Kwiat Śniegu i sekretny wachlarz (okładka miękka)
Autor: Lisa See
Wydawnictwo:
Świat Książki , Wrzesień 2005
ISBN:83-247-0147-8
Liczba stron:352
Wymiary:125 x 200 mm