Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Do śmiechu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Do śmiechu. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 27 września 2009

Ogłoszenie drobne: SPRZEDAM FACETA...

Data pierwszej rejestracji: wrzesień 1966 r.
Egzemplarz okazowy, duże gabaryty.
Tył lekko zgarbiony.
Poduszka powietrzna z przodu.
Ropniak.
Możliwość jazdy na gazie, wrażliwy na pedały.
Drążek ergonomiczny, położony centralnie - prawie niewidoczny.
Najlepiej posuwa na obwodnicach, na trasie bierze wszystko jak leci.
UWAGA!!! Porządnie stuknięty!
Dużo pali, czasem ma problemy z wtryskiem.
Niemiłosiernie smrodzi z tylnej rury.
Zapas gum GRATIS!

Babeczki, któraś zainteresowana? Polecam gorąco - choć z góry zaznaczam, trzeba będzie trochę zainwestować w mały remoncik...

Dowcip - jak zwykle zresztą - dostałam od mojej siostry, drugiej, tej co to tak ja teraz, w Polsce. I jak tu się takim fajnym dowcipem z Wami nie podzielić??? No jak???

środa, 9 września 2009

Słuchajcie, słuchajcie...

... dziś w nocy przylatuje ufo i porywa najpiękniejsze kobiety. Wiem to na pewno. Ale Wy się nie bójcie niczego, nie lękajcie się porwania i śpijcie spokojnie.



Ja piszę, żeby się pożegnać...

środa, 17 czerwca 2009

O ignorancji w dziedzinie literatury...

... na wesoło:

Para zakochanych spaceruje po parku:
- Kochany, pocałuj mnie jak Romeo swoją piekną Julię...
- To znaczy?
- Hmm... a moze przytul jak Abelard swą Heloizę...
- Czyli jak?
- Jak, jak, jak,..., Srak k...a! Czytałes coś w ogóle kiedyś?
- Tak! Naszą Szkape. Ugryźć Cię w dupę?

Kawał otrzymałam od mojej sis (dzięki Basiu) w ostatniej angielskiej poczcie - i uśmiałam się po pachy. Nam takie dialogi na szczęście nie grożą... choć na pewno jesteśmy ignorantami w innych dziedzinach:-)